• niemiecka wizja

    „Niemcy konsekwentnie realizują swoją wizję polityki wschodniej, w której Federacja Rosyjska jest partnerem nadrzędnym i z którą współpracę uznają za wartość nadrzędną nad współpracą nawet z całą resztą regionu. Dowodem na to jest budowa i rozbudowa gazociągu północnego, mająca strategiczne znaczenie dla regionalnego układu współzależności. Nie da się tych stwierdzeń poddać falsyfikacji, ponieważ mamy tutaj do czynienia ze sferą faktów dokonanych istotnie rzutujących na rzeczywistość. „Dobra zmiana” znaczy wzmocnienie służby cywilnej, poprawa procedur escaperoom konkusowych, wszak nie wszystkie konkursy na stanowiska w Polsce są fikcyjne, takie procedury stosuje Europa. Dobrą zmianą byłoby dalsze usprawnienie wymiaru sprawiedliwości. I tak w każdej dziedzinie, jak robiono z prawdziwie niezłomnym uporem 26 lat.

    Być może przejęcie Ukrainy przez struktury zachodnie miało poszerzyć bufor i dać nam odrobinę oddechu, ale niestety jak to zawsze bywa – wyszło odwrotnie i to, czego tam dokonano zadziałało jak katalizator, przyśpieszający jedno wielkie regionalne nieszczęście (może o to chodziło 0d początku, a kto skakał na Majdanie ten popełnił błąd). Jeżeli ktoś myśli, że żołnierze niemieccy będą ramię w ramie stali z żołnierzami polskimi pod Ełkiem i bronili drogi na Warszawę z Kaliningradu przed Rosyjskimi kolumnami pancernymi, ten jest w olbrzymim błędzie. Niemiecka niechęć do rozmieszczania baz i tym samym logistyki Sojuszu na Wschodzie, dowodzi ich zamiarów strategicznych – prawdopodobnie w wypadku konfliktu, nie moglibyśmy nawet liczyć na pomoc logistyczną. Przecież nic nie muszą? Mogą się zastanawiać i analizować przez pięć dni, a chyba wszyscy państwo pamiętacie ile czasu dali nam do obrony nasi generałowie w stanie spoczynku w przypadku konfliktu z Białorusią i Rosją. Co innego jeżeli będzie chodziło np. o obsadzenie korytarza do Opolszczyzny, wówczas możemy być pewni, że nawet załatwią sobie mandat Rady Europy i ONZ – w obliczu chaosu i upadku państwa Polskiego będą bronić swoich rodaków. By odpowiedzieć na pytanie, jak długo afgańskie skarby powinny zostać nietknięte, warto odnieść się do raportu, który opracował United States Institute of Peace, a z którego wynika, że tylko w przypadku kontraktów zawieranych między rządem a pięcioma średniej wielkości afgańskimi przedsiębiorstwami doszło do szeregu, delikatnie mówiąc, nadużyć i „niedopatrzeń”. Ich esencją niech będzie fakt, że właścicielami wszystkich, są – dodajmy: wbrew literze prawa – politycy z samego czubka establishmentu bądź ich bliscy krewni.

    Wniosek generalny jest brutalny – musimy zminimalizować zależność wobec Niemiec i nie podejmować żadnej realnej współpracy rzutującej na nasze bezpieczeństwo, ponieważ jeżeli ich interesy są sprzeczne z naszymi, to jaką mamy pewność że oni działają dla naszego dobra? To znaczy dobra, które my, którzy nie czytamy niemieckiej prasy w Polsce uważamy za coś dobrego dla nas, dla naszej racji stanu. Wobec Niemiec musimy wyrażać zasadę ograniczonego zaufania – niestety to ich wina, robiliśmy wszystko co się dało przez 26 lat, przede wszystkim zapomnieliśmy o ofiarach, upokorzeniu i zniszczeniach z ostatniej wojny, w ogóle to puściliśmy w niepamięć co samo w sobie jest czymś niesamowitym, bardzo świadomie i skrycie przez Niemcy przemilczane w dialogu historycznym. Niestety Niemcy nie potrzebują w Polsce partnera tylko kraju, który jest dla nich zasobem i izolatorem. Na to nie możemy się zgodzić, realna współpraca jest możliwa tylko w sensie formalnym. Jeszcze nasze pokolenie zobaczy wojnę, dlatego trzeba mądrze wzmocnić kraj, żeby Niemcom nie opłacało się ani działanie przeciwko nam, ani bierność wobec naszych strategicznych problemów. Dopiero jak osiągniemy ten drugi stan, to będziemy względnie bezpieczni.”


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :